Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

karneol

Wczoraj był taki dobry dzień. Wróciłam z pracy i po chwili usiadłam sobie do maszyny. I znów uszyłam coś dla siebie. Coś, co chodziło mi po głowie od tak dawna.
Jest to okładka wielorazowego użytku :) na książki.
Szkoda mi było ciąć oczywiście najpiękniejszą bawełnę, ale przemogłam się ;)
Świeciło też cudnie słońce.



A tu wisienka na torcie. Karneol doczepiony do "zakładki". Dostałam kiedyś na urodziny kolczyki od mojej siostry: zrobione z moich ulubionych karneoli właśnie, wykonane przez Mattkę Polkę. Niestety, jeszcze w dniu urodzin, jeden kolczyk zaginął. Drugi leżał sobie kilka ładnych lat w szkatułce, aż tu nagle dostał nowe życie :) I to cieszy.

Najnowsze posty

Dior

nowy przyjaciel

zwyczajne

podróż balonem

proto-typ

constans

Dla N.

prawdziwe życie

już czas

szalona